czwartek, 13 stycznia 2011

Iny Lorentz "Nierządnica"


Romans historyczny. To jak najbardziej właściwe określenie. Saga opisana w kilku częściach (niby trzy, ale ukazały się losy również córki bohaterki) to historia Marii,  córki mistrza, która zostaje niewinnie oskarżona, i musi walczyć o przetrwanie jako kurtyzana. 

Poznajemy ją jako młodą dziewczynę, jeszcze podlotka,  kiedy ma być wydana za mąż, jednak spisek przyszłego małżonka,  powoduje nagły zwrot akcji, i dziewczyna musi szybko wynosić się z domu rodzinnego. Uratowana przez Hiltrud, rozpoczyna życie jako wędrowna prostytutka. Warto zaznaczyć, że rzadko się zdarzało by ktoś kogoś tak bezinteresownie ratował. Cała jej droga, pełna wielu przygód, ma jeden cel: zemstę.

Losy Marii o tyle ciekawe, że przedstawione na tle burzliwych dziejów Europy. Wszędzie intryga, rozpusta i chciwość. Poznajemy Konstancję i okolice 1410 od podszewki. Tu uczciwość to rzadko spotykana cecha. Powieść podoba mi się ze względu na klimat, współczesnym językiem pisana opowiada o panowaniu cesarza Zygmunta. Profesja bohaterki pozwala nam poznać niższe jak i wyższe warstwy społeczeństwa. Wędrując, jest uzależniona od innych kurtyzan, jak i swoich klientów. Mimo to trzyma się ustalonych przez siebie zasad, co wcale nie jest takie proste. Jednocześnie rozmyśla o ukaraniu winnych. Los oczywiście niespodziewanie daje jej szansę na to, ale do tego musicie dojść sami. 

Książka idealna na zimowe wieczory, ciągłe zwroty akcji nie pozwalają jej odłożyć na małą przerwę. Jest to literatura prostym językiem pisana, ale na pewno zaskakująca i przyjemna. A opisy mimo, że mogą wydawać się długie, nie były przeze mnie pomijane, co czasami mi się zdarza. Każde zdanie chłonęłam, by wczuć się w atmosferę. W swojej kategorii daje 6/6. Z trzech głównych części tą uznaje za najlepszą. I pozostawiam w biblioteczce.

Wydawnictwo: Sonia Draga
Okładka: miękka
Moja ocena: 6/6

Brak komentarzy: